Jezus przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana». Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście».

 

Jezus po raz kolejny udowadnia, że to On jest zapowiadanym od dawna Mesjaszem. Odwołuje się do słów Biblii doskonale znanych Jego rodakom. Odczytany przez Niego tekst z księgi proroka Izajasza, napisany kilkaset lat wcześniej, opisuje misję na ziemi, którą zlecił Mu Bóg Ojciec. Jak czytamy, mówi o wolności i wyzwoleniu. Nie dokona się ono za sprawą walki zbrojnej czy przemocy. Dotyczy uwolnienia spod władzy grzechu. W nas samych toczy się walka duchowa między dobrem a złem, na przykład czy powiedzieć prawdę, przyznać się do winy, czy skłamać. Często wymaga ona od nas dużego wysiłku. Ale nie jesteśmy w tym zmaganiu sami. Jezus udziela nam łask potrzebnych do pokonania grzechu.