Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi».

 

Każdą Eucharystię rozpoczynamy w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Zwieńczeniem jest błogosławieństwo Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Jako ludzie wiary każdego dnia na swój własny sposób chwalimy Trójcę Przenajświętszą.

Zresztą całemu życiu chrześcijańskiemu towarzyszy Trójca, te trzy Osoby są z nami, idą obok nas, ale my Ich nieraz nie rozpoznajemy, tak samo jak uczniowie idący do Emaus, którzy szli z Jezusem i nie rozpoznali Go… Dlaczego? A to właśnie dlatego, iż zabrakło wiary, która jest podstawą przyjęcia tajemnicy.

Kim jest Bóg Ojciec? Jest Tym, który stworzył świat, niebo i ziemię, ale najpiękniejszym dziełem stworzenia jest człowiek ze swoją godnością i wolną wolą.

Kim jest Chrystus? Pamiętamy z pewnością wszyscy, że Jezus narodził się w Betlejem, że przez trzy lata nauczał ludzi i aby uwierzyli Jego słowom, czynił cuda, uzdrawiał chorych, aż w 33 roku życia został umęczony i ukrzyżowanie zmartwychwstał i powrócił do Ojca. Co nie oznacza, że pozostawił nas samych. On wciąż jest, działa w życiu każdego…

I wreszcie kim jest Duch Święty? Jest to trzecia Osoba Boska, która pochodzi właśnie od Ojca i Jezusa Chrystusa. Pamiętamy słowa Pana Jezusa, który powrócił do Ojca, by zesłać nam Ducha Pocieszyciela, Ducha Prawdy.

I to Duch Boży sprawia, że apostołowie umocnieni darami męstwa, rozumu, mądrości po wyjściu z Wieczernika przemawiali, nawracając tysiące ludzi, nie bojąc się męczeństwa za wiarę, nawet w najokrutniejszy sposób, i po dziś dzień są tacy, którzy nie boją się niczego, lecz głoszą Chrystusa żyjącego na wieki.

Dzisiejsza liturgia słowa obrazuje nam rolę Trójcy Świętej. W pierwszym czytaniu słyszeliśmy hymn o stworzeniu. Bóg Ojciec jest źródłem i początkiem wszystkiego. To właśnie On nieustannie wlewa w nasze serca miłość, dzięki której stajemy się ludźmi wolnymi i radosnymi.

Z kolei drugie przypomina nam, że człowiek stworzony na podobieństwo Boże traci przyjaźń, łaskę przez grzech, który sprowadza na zatracenie. Ale Bóg nigdy nie odda nas we władanie Złego. Po to Bóg zesłał swojego Syna Jezusa, aby przypomniał nam najważniejszą prawdę, że Bóg jest miłością i że przyjmując Go dzisiaj w tajemnicy Eucharystii, nie jesteśmy sami, bo żyje w nas Chrystus.

Wszystko w naszym życiu ma swoje konsekwencje. Cokolwiek czynimy, ma wpływ na bieg naszej przyszłości. Dobro zawsze rodzi dobro, a zło zawsze rodzi zło… Dlatego im więcej w nas dobra, miłości, sprawiedliwości i prawdy, tym w życiu jest łatwiej.

I wreszcie Ewangelia rzuca nam światło, w którym objawia się obecność Ducha Świętego, który doprowadzi nas do całej prawdy. Do jakiej prawdy prowadzi nas Duch Święty? Będzie wciąż uzupełniał w nas wątpliwości w wierze, przypominał o tym, że jedynie z Bożą pomocą pokonamy wszelkie zło. 

Niewątpliwie, Siostry i Bracia, Trójca Przenajświętsza jest wielką tajemnicą, której nie możemy w pełni zrozumieć. Święty Ojciec Augustyn, jak mówi nam historia z jego życia, gdy przechadzał się nad morzem, zobaczył dziecko przelewające wodę do wykopanego dołu i usłyszał słowa: „szybciej ja przeleję tę wodę z morza, niż ty, Augustynie, zrozumiesz, czym jest Trójca Przenajświętsza”.

Wielu rzeczy w życiu nie widać, nie można też ich dotknąć. Są takie momenty, gdzie musimy się zatrzymać i wzbudzić w naszym sercu wiarę, na której zbudowany jest Kościół i całe chrześcijaństwo. Wiara zdoła uzupełnić wszelkie wątpliwości. Wierzysz?