„Gdy Jezus zmartwychwstały ukazał się uczniom nad jeziorem Genezaret, Piotr obróciwszy się zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował Jezus, a który to w czasie uczty spoczywał na Jego piersi i powiedział: Panie, kto jest ten, który Cię zdradzi? Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: Panie, a co z tym będzie? Odpowiedział mu Jezus: Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną.” 

      Pan Jezus mówi do mnie, ma propozycję życia dla mnie, taką jedyną, wyjątkową. Inni - nie znam historii innych ludzi, nie wiem, dlaczego tak postępują, czy faktycznie są przekonani do tego, co robią, jaka jest ich droga do zbawienia.  Dla mnie ważne jest, jak ja żyję każdą upływającą minutą. Czy gdy klękam przed Bogiem, mogę powiedzieć: dzisiaj szedłem za Tobą. A może za kimś innym, kogo innego naśladowałem, opinia innej osoby była ważna? Uczyć się naśladować Pana Jezusa, postępować w taki sposób, w jaki zrobiłby to Pan Jezus. A choćby się nie udało, to resztę pozostawić Jemu, z ufnością w Jego wolę.


Fot. sxc.hu