Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie». Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili między sobą: «Cóż to znaczy, co nam mówi: „Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie”; oraz: „Idę do Ojca”?». Mówili więc: «Cóż znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co powiada». Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: «Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: „Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie?”. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz przemieni się w radość».

 

Życie to chwila. Jestem w szoku, jak mija. Można rzec: jeszcze życie, a ujrzycie Mnie. Dla każdego ta chwila jest różna. A jak u mnie wygląda chwila relacji z Bogiem? Taka chwila może uratować moją duszę od potępienia: chwila skruchy, chwila miłości i chwila zwrócenia się ku Bogu, chwila modlitwy za kogoś innego. Czasami są chwile, które nam się dłużą, szczególnie wtedy, kiedy czekamy na kogoś ukochanego. Czy Jezus jest moim ukochanym? Czy Go oczekuję, czy raczej boję się Jego przyjścia?