Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci, Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi». Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.

 

Zapewne kochali to, co robili, a z pewnością było to dla nich źródłem utrzymania. Rybacy z Galilei – Szymon i Andrzej, na głos Jezusa zostawili wszystko (jezioro, łódź, sieci, całe swoje życie) i poszli za Nim. Z pewnością na uwagę zasługuje również ich natychmiastowa odpowiedź. Zostawiają wszystko. Odtąd On będzie dla nich jedynym Nauczycielem i Mistrzem.

Czy dla Jezusa potrafię z czegoś zrezygnować? Z odrobiny wolnego czasu, może z chwili relaksu? A może zaplanuję właśnie z Nim przeżycie jakiejś godziny? Czy znajdę czas podczas tych grudniowych dni, aby czuwać wraz z Maryją, przy blasku zapalonych świec znajdujących się na wieńcu adwentowym?