Jezus powiedział do swoich uczniów: «Zaprawdę, powiadam wam: Bogatemu trudno będzie wejść do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego». Gdy uczniowie to usłyszeli, bardzo się przerazili i pytali: «Któż więc może być zbawiony?» Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe». Wtedy Piotr rzekł do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?» Jezus zaś rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, aby sądzić dwanaście szczepów Izraela. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci, siostry, ojca, matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne posiądzie na własność. Wielu zaś pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi».

 

W Ewangelii wg św. Mateusza, proponowanej nam dziś do rozważenia, Jezus wypowiada się na temat ubóstwa, które może okazać się pomocą w osiągnięciu zbawienia. Stąd też słowa ostrzeżenia wobec tych, którzy na tę kwestię mają inne zdanie: „Zaprawdę, powiadam wam: Bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego”.

Zechciejmy wpierw niczym Apostołowie zgromadzić się przy Jezusie, z uwagą słuchać tego, o czym mówi, a następnie medytować. Mistrz z Nazaretu wspomina tym razem o trudnościach, jakie mogą napotkać ci, którzy zbytnio zabiegają o gromadzenie dóbr materialnych. Jezus, tłumacząc tę kwestię, używa ciekawego porównania (wspomina o wielbłądzie i uchu igielnym); porównanie łatwe do uzmysłowienia sobie przez ludzi żyjących w tamtym czasie. „Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego”. Do tego porównania dołącza także odpowiedni komentarz wyjaśniający znaczenie wypowiedzianych słów. Z pewnością owe słowa zrobiły na Apostołach niesamowite wrażenie – wspomina o tym Ewangelista. Niewątpliwie nasunęły się im też różnorakie pytania i wątpliwości. Stąd też nieco zakłopotani pytają Jezusa: „Któż więc może się zbawić?”.

Syn Boży mówi tym razem o bogactwie, które może zbytnio pochłonąć człowieka, a w konsekwencji oderwać go od Boga i najważniejszych wartości. Według słów Jezusa człowiekowi zamożnemu łatwiej zapomnieć o Bogu, o poświęcaniu czasu dla Niego itd. Trudniej też uświadomić sobie, że wciąż zależy od Boga. Pozycja społeczna, komfortowa sytuacja może bowiem dawać złudzenie samowystarczalności. Bogactwo według Mistrza z Nazaretu może stać się wielką przeszkodą w osiągnięciu najważniejszego celu w życiu – osiągnięciu zbawienia. W takim oto kontekście bogactwo może stać się zagrożeniem i przeszkodą. Przed tak rozumianym podejściem do bogactwa przestrzega dziś Jezus.

Uczniowie przy okazji poruszanego tematu mówią też o sobie. Wspominają, iż poszli za Bożym wezwaniem, i pytają, czy otrzymają coś w zamian. Opuścili przecież swoje rodziny, przyjaciół, ulubione zajęcia. W odpowiedzi słyszą słowa: „Każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy”. Oto odpowiedź i obietnica Jezusa – warto do niej powracać. Jeśli pozostawiamy jakieś wartości z miłości do Jezusa, nie pozostanie to bez nagrody. Najważniejszą zaś z nich jest perspektywa osiągnięcia życia wiecznego.

Rozważając ten fragment Ewangelii, dziękujmy Bogu za kolejne rady nam udzielone. Dziękujmy też za piękny przykład, jaki dał nam Syn Boży, ubogi Sługa Jahwe. On nie tylko nauczał o ubóstwie, ale potwierdzał tę naukę czynami. Oddajmy Bogu na modlitwie to wszystko, co nam w życiu przeszkadza w przybliżaniu się do Niego – co jest pewnego rodzaju ciężarem.

Popatrzmy też wokoło: czy nie ma tam kogoś potrzebującego, biedniejszego od nas – w czym mogę mu pomóc? Niech łaska Boża ciągle nam towarzyszy i czyni wrażliwymi nasze serca.