W tym czasie przyszli niektórzy faryzeusze i rzekli do Jezusa: «Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić». Lecz On im odpowiedział: «Idźcie i powiedzcie temu lisowi: Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu. Jednak dziś, jutro i pojutrze muszę być w drodze, bo rzecz to niemożliwa, żeby prorok zginął poza Jeruzalem. Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani. Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła, a nie chcieliście. Oto dom wasz tylko dla was pozostanie. Mówię zaś wam: nie ujrzycie Mnie, aż nadejdzie czas, gdy powiecie: „Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie”».

 

Pan Jezus był namawiany przez faryzeuszy do ucieczki... Choć wiedział, że zostanie zabity, nie chciał w żadnym wypadku cofnąć się ze swojej drogi. I nie zrobił tego… Wypełnił słowa Pisma Świętego, tzn. dobrowolnie oddał swoje życie za Ciebie i za mnie.

Czy Ty w obliczu trudnych sytuacji w szkole lub w domu, z rodzicami, nauczycielami lub kolegami nie uciekasz? Czy stawiasz im czoła? Czy podejmujesz trudne dla Ciebie wyzwania? Czy pamiętasz, że właśnie wtedy, kiedy jest Ci ciężko, Pan Bóg jest najbliżej Ciebie i Cię przytula?

Proś Pana o odwagę i pomoc w trudnych sytuacjach. On Ci zawsze pomoże...