Ukaże je, we właściwym czasie, błogosławiony i jedyny Władca, Król królujących i Pan panujących, jedyny, mający nieśmiertelność, który zamieszkuje światłość niedostępną, którego żaden z ludzi nie widział ani nie może zobaczyć: Jemu cześć i moc wiekuista! Amen.

 

Być wiernym Bogu,  oddychać Bogiem… Czy mogę dziś powiedzieć, że jest to także moja deklaracja? A jeśli odpowiedź jest twierdząca, to co tak naprawdę sprawia, że chcę być Jego uczniem?

Być chrześcijaninem to nie tylko piękne słowa, deklaracje, ale to przede wszystkim świadectwo, codzienność oparta na możliwie najwierniejszym zachowywaniu Jego przykazań. Należy po prostu wpuścić Boga do wszelkich podejmowanych przez siebie działań. Niezwykłe znaczenie ma również publiczne przyznawanie się do Kościoła, co umacnia zarówno otaczających nas ludzi, jak i nas samych.

Być wiernym Bogu oznacza także dostrzeganie Go w drugim człowieku, a więc w naszych domownikach, sąsiadach, koleżankach i kolegach z pracy. Tak, niejednokrotnie łatwiej jest pięknie zadeklarować swoją przynależność do Kościoła niż dać świadectwo tych słów w swoim cichym, prostym, może nawet monotonnym życiu…

Niech nasze życie rzeczywiście dowodzi, że to Bóg jest jedynym Władcą, Królem królujących, Panem panujących. Niech wierność Bogu nie będzie tylko sposobem na realizację naszego planu na życie, ale niech to będzie całkowite, ufne pójście za Nim…