Tetrarcha Herod posłyszał o wszystkich cudach zdziałanych przez Chrystusa i był zaniepokojony. Niektórzy bowiem mówili, że Jan powstał z martwych; inni, że zjawił się Eliasz; jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał. A Herod mówił: «Jana kazałem ściąć. Któż więc jest ten, o którym takie rzeczy słyszę?». I starał się Go zobaczyć.

 

Herod to pewnie jedna z najsmutniejszych postaci towarzyszących Jezusowi w ostatnich chwilach życia. Chciał się z Nim spotkać, może i porozmawiać, a jednak nie wystarczyło mu odwagi, aby zaprosić Jezusa. Chciał Go zobaczyć. 

Zobaczyć Jezusa – spojrzeć Mu głęboko w oczy i zaufać Mu. Nie różnimy się zbyt od Heroda. Wydajemy wyroki, stawiamy siebie ponad innych, a Jezus mówi do mnie i do Ciebie: „jam zwyciężył świat”. Przyjmij Go!