Jezus powiedział do swoich uczniów: «Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie». Rzekł do Niego Juda, ale nie Iskariota: «Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu?». W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: «Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem».

 

„Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie”. Czy to znaczy, że to my musimy pierwsi wyrazić swoją miłość do Boga, by On nas obdarzył swoją miłością? Nie. Jesteśmy bowiem umiłowani przez Boga od nieskończoności. On, zanim stworzył świat, nosił nas już w swoim sercu. Tak więc, jeśli każdy dzień naszego życia staje się rzeczywistością, to dlatego, że nieustannie jesteśmy niesieni miłością Boga Ojca przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym.

Co do naszej miłości, która zawsze jest odpowiedzią na miłość Trójcy Świętej, konieczność jej zasadza się w wolnej odpowiedzi danej miłości Boga. Nie ma bowiem prawdziwej miłości bez wolności. Trójca Święta potrzebuje naszej zgody, by Boża miłość mogła się coraz pełniej objawiać w naszym życiu. Wyrażamy ją przez pragnienie i wysiłek naśladowania Jezusa. Zachowywanie Jezusowych przykazań prowadzi do wchodzenia w intymną relację z Trójjedynym Bogiem.

Duchu Święty, ucz nas wierności Jezusowej Ewangelii.