Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, podczas gdy belka tkwi w twoim oku? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata».

 

„Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni”. Gdyby tak w codzienne życie wprowadzić te Jezusowe słowa, pokój, który zlałby nasze serca, byłby tak wielki, że już nigdy nie chcielibyśmy go utracić, znowu wchodząc w osądzanie. Co zrobić jednak, gdy belka w naszym oku tak nam ciąży i uwiera, że nieustannie popycha nas do osądzania, a nawet potępiania innych?

Duchu Święty, pomóż nam w usunięciu naszej belki i czyń serce pełne miłosiernego spojrzenia, na wzór Jezusa Chrystusa.