Jezus oddalił się ze swymi uczniami w stronę jeziora. A przyszło za Nim wielkie mnóstwo ludzi z Galilei. Także z Judei, z Jerozolimy, z Idumei i Zajordania oraz z okolic Tyru i Sydonu szło do Niego mnóstwo wielkie na wieść o tym, jak wiele działał. Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano. Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby Go dotknąć. Nawet duchy nieczyste, na Jego widok, padały przed Nim i wołały: «Ty jesteś Syn Boży». Lecz On surowo im zabraniał, żeby Go nie ujawniały.

 

Jezu! Wielkie mnóstwo ludzi przychodziło do Ciebie ze wszystkich stron. Cisnęli się, aby Cię dotknąć. Wielu uzdrowiłeś! Teraz też ludzie szukają pomocy i kolejki ustawiają się tam, gdzie się jej spodziewają – na modlitwach o uzdrowienie. Coraz więcej ludzi dotyka Cię podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. Twoja misja uzdrowienia schorzałej ludzkości się nie skończyła. Panie! Chcę opowiadać o Tobie i pokazywać drogę do Ciebie – najlepszego Lekarza.

Jezu! Uzdrów mnie!

Matko Boża, Maryjo! Jakie mnóstwo cudów dokonało się przez Twoje wstawiennictwo! Ty jesteś jak koło ratunkowe rzucone z łodzi, na której znajduje się Chrystus. Ty jesteś Ucieczką Grzeszników. Ty jesteś Uzdrowieniem Chorych i Pocieszycielką Strapionych. Poproś swojego Syna, aby mnie dotknął, oczyścił i uzdrowił