W szabat Jezus wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę. Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go. On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Podnieś się i stań na środku!». Podniósł się i stanął. Wtedy Jezus rzekł do nich: «Pytam was: Czy wolno w szabat czynić coś dobrego, czy coś złego, życie ocalić czy zniszczyć?». I spojrzawszy dokoła po wszystkich, rzekł do niego: «Wyciągnij rękę!». Uczynił to, i jego ręka stała się znów zdrowa. Oni zaś wpadli w szał i naradzali się między sobą, jak mają postąpić wobec Jezusa.

 

Według faryzeuszy w szabat nie wolno było uzdrawiać ani w żaden sposób leczyć. Jezus łamie to prawo ludzkie ze względu na dobro człowieka. Uzdrowienie sparaliżowanej ręki z pewnością zmieniło los człowieka, który do tej pory nie mógł w pełni pracować i uczestniczyć w życiu.

Bóg pragnie zmieniać również nasze życie, przywracać nam pełne zdrowie duszy i ciała. Niech i nasza modlitwa będzie prośbą o uzdrowienie tego wszystkiego, co jeszcze w nas chore i uschłe.