Adwent to czas nauki, kształtowania serca i duszy. To szkoła przygotowująca na przyjście Pana.

Dziś zaprasza Jezus utrudzonych i obciążonych, czyli nas. 

Zaprasza, abyśmy w ciszy i zadumie zobaczyli to, czego na co dzień nie umiemy dostrzec. Ileż w nas utrudzenia codziennością, sprawami, gonitwą za tym co ważne i konieczne.

Ileż razy chwytamy się na tym, że nawet nie wiemy po co i na co to utrudzenie.

Jesteśmy obciążeni obowiązkami, odpowiedzialnością, lękiem o przyszłość. Obciążeni beznadzieją, brakiem sukcesów. 

To nas, będących w takim duchowym stanie, Jezus zaprasza do Siebie, aby nas pokrzepić, umocnić. 

Zaleca także naukę, zachęca do Swej szkoły, w której uczyć się mamy cichości i pokory. Takim ma być nasze serce w czasie Adwentu i nie tylko. Tylko wtedy ciężary, jakie trzeba podjąć realizując nasze powołanie życiowe będą łatwiejsze, gdy podejmiemy naukę w Jego szkole, w szkole Jego Serca. On i tylko On daje nam ukojenie, gdy będziemy pilnymi uczniami w Jego szkole. 

Wykorzystajmy Adwent, przyjdźmy, uczmy się, odszukajmy nową siłę do dźwigania Jego jarzma i brzemienia, które wpisane jest w naszą nie tylko adwentową drogę.