Bracia: Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy. Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiało się w naszym ciele. Ciągle bowiem jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby życie Jezusa stało się widoczne w naszym śmiertelnym ciele. Tak więc działa w nas śmierć, podczas gdy w was życie. Cieszę się przeto owym duchem wiary, wedle którego napisano : „Uwierzyłem, dlatego przemówiłem”, my także wierzymy i dlatego mówimy, przekonani, że Ten, który wskrzesił Jezusa, z Jezusem przywróci życie także nam i stawi nas przed sobą razem z wami. Wszystko to bowiem dla was, ażeby w pełni obfitująca łaska zwiększyła chwałę Bożą przez dziękczynienie wielu.

 

Naczynia gliniane symbolizują człowieka, przede wszystkim naszą kruchość, słabość, grzeszność...

Ta małość naczynia glinianego jest w rzeczywistości wielką łaską dla każdego z nas, gdyż uczy unikać pychy, poczucia samowystarczalności. Jednocześnie ta sama małość zmusza do refleksji, do spojrzenia wstecz, do zwolnienia, a to z pewnością zawsze przynosi niemałe korzyści.

Niebezpieczeństwem dla współczesnego człowieka jest nieustanna chęć ukrycia swoich słabości, niedoskonałości, błędów. W oczach świata chcemy ciągle stawać się zwycięzcami, liderami. Pragniemy sławy, władzy, pieniędzy. Ale przecież nie to jest najważniejsze, nie to decyduje o wartości naczynia. Glina zawsze pozostanie gliną! Najistotniejszą wartością naczynia jest jego zawartość, czyli nasze życie duchowe, nasze prawdziwe świadectwo Ewangelii!

Miejscem, gdzie szczególnie powinniśmy uświadamiać sobie i przyznawać się do swojej kruchości, do swoich błędów, jest konfesjonał. Chciejmy, także w okresie wakacyjnym, nie omijać tego miejsca...

Nie zapominajmy również o innym wyjątkowym miejscu, gdzie nie musimy udawać innych, niż jesteśmy, czyli o adoracji Najświętszego Sakramentu, naszej cichej rozmowie z Bogiem. Niech naszym celem będzie ciągłe dążenia do tego, by być zawsze prawdziwymi świadkami Chrystusa.