Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją». «Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko?». Odpowiedzieli Mu: «Tak». A On rzekł do nich: «Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare».

 

Poszukiwanie skarbu może kojarzyć się nam z dziecięcą zabawą, jakąś fantastyką, bajką. Jednak odnalezienie skarbu przynosi szczęście, którego człowiek poszukiwał.

Jezus posługuje się tym obrazem, aby ukazać, jak ważne w życiu jest odnalezienie prawdziwego skarbu, jakim jest królestwo Boże. Człowiek, który znalazł skarb, od razu podjął działania, aby stać się właścicielem owej rzeczy. Nie powiedział o tym nikomu, bowiem ziemia nie była jego, zatem odnaleziony skarb przeszedłby w ręce prawowitego właściciela. Człowiek ukrywa ten skarb, aby potem wykupić go wraz z polem. Jezusowi bynajmniej nie chodzi o to, by pochwalać nieuczciwość w próbie pozyskania skarbu. Zwraca jednak uwagę słuchaczy na decyzję człowieka, który był gotów wszystko stracić, byle nabyć rolę ze skarbem.

Jezus podkreśla, że warto wszystko poświęcić, aby zdobyć zbawienie, bowiem radość z jego odnalezienia przewyższa wszystko, co człowiek może znaleźć tu na ziemi.