Jezus przemówił do faryzeuszów tymi słowami "Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia". Rzekli do Niego faryzeusze: "Ty sam o sobie dajesz świadectwo. Twoje świadectwo nie jest prawdziwe". W odpowiedzi rzekł do nich Jezus: "Nawet jeżeli Ja sam o sobie daję świadectwo, to świadectwo moje jest prawdziwe, bo wiem, skąd przyszedłem i dokąd idę. Wy zaś nie wiecie ani skąd przychodzę, ani dokąd idę. Wy osądzacie według zasad tylko ludzkich. Ja nie sądzę nikogo. A jeślibym nawet sądził, to sąd mój jest prawdziwy, ponieważ nie jestem sam, lecz Ja i Ten, który Mnie posłał. Także w waszym Prawie jest napisane, że świadectwo dwóch ludzi jest prawdziwe. Oto Ja daję świadectwo o sobie samym oraz zaświadcza o Mnie Ojciec, który Mnie posłał". Na to powiedzieli Mu: "Gdzież jest twój Ojciec?" Jezus odpowiedział: "Nie znacie ani Mnie, ani mego Ojca. Gdybyście Mnie poznali, poznalibyście i mojego Ojca". Słowa te wypowiedział przy skarbcu, kiedy nauczał w świątyni. Mimo to nikt Go nie pojmał, gdyż godzina Jego jeszcze nie nadeszła.

 

Jezus jest światłością świata. Zauważmy, że nie mówi jedynie: światłością. Jezus mówi: światłością świata. Biorąc te słowa dosłownie, można by porównać do nich inne źródła światła. Nie da się jednak powiedzieć: to jest żarówka świata, świeca świata. Żarówka jest po prostu żarówką, a świeca świecą. Tam, gdzie się je postawi, zawiesi, tam będą świecić. Oświetlą pokój, jakąś jedną przestrzeń. Nie są w stanie oświetlić całego świata. Jezus jest w stanie to uczynić. On już to czyni. Oczywiście słowa "światłość świata" należy rozumieć w wymiarze Ducha. I oczami duszy spróbować zobaczyć, a zrozumieć sercem, czym jest Jego światło, które może rozjaśnić wszystko.

Jezus przyszedł na świat, by przeciwstawić się siłom ciemności. Sam będąc światłością, a więc będąc czystym, świętym, mając światło w sobie, czyli wszelką wiedzę i poznanie, bo On sam jest Poznaniem, przyniósł to światło ze sobą na ziemię. Przyniósł zatem wyzwolenie z ciemności. Wyzwolenie z grzechu, wyzwolenie ze śmierci, do jakiej ten grzech prowadził.

Więcej, On przyniósł objawienie Boga, nowe spojrzenie na Boga. Rozświetlił przed człowiekiem Jego obraz, aby poznanie ludzkie było bliższe prawdy. Jezus, mimo że opierał się na Pismach znanych Żydom, ukazał człowiekowi na nowo Boże oblicze.