Jezus powiedział do swoich uczniów: «Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej bowiem nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni to lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam, już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i obmyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie».

 

Jezus mówi dziś o trzech dobrych uczynkach, jakie powinni spełniać Jego uczniowie: jałmużnie, modlitwie i poście. Wszystkie one były także praktykowane zarówno przez pogan, jak i przez Żydów. Jednak chrześcijanie mają je przeżywać zupełnie inaczej. Jezus nadaje im całkowicie nowy wymiar i nowego ducha. Spróbujmy przyjrzeć się temu Jezusowemu objawieniu…

Mowa Jezusa, dotycząca tych trzech rzeczywistości, jest bardzo precyzyjnie skonstruowana. Posiada formę swoistej triady – trzech bardzo podobnych do siebie części, które są spięte powtarzającą się klamrą, jakby refrenem. Na początku każdej części słyszymy: Gdy robicie to…, nie bądźcie jak obłudnicy… Na końcu zaś Jezus zapewnia: „A twój Ojciec, który widzi także to, co ukryte, nagrodzi ciebie”.

Czemu Jezus nie ma upodobania w „pobożnym” postępowaniu obłudników? Przed czym tak naprawdę przestrzega On swoich uczniów? Jezus zarzuca obłudnikom spełnianie dobrych czynów na pokaz, dla podziwu ludzkiego oraz dla samozadowolenia. Widzi w tym największe zagrożenie dla życia duchowego, bowiem odbieranie chwały od ludzi rodzi w człowieku pychę, karmi jego zadufanie w sobie, samowystarczalność, poleganie na własnych możliwościach. Człowiek staje się sam dla siebie bogiem, wchodzi w postawę bezczelności wobec jedynego i prawdziwego Boga. W ten sposób spełnia swoje odwieczne pragnienie „bycia jak Bóg” (por. Rdz 3, 4) i w ten sposób otrzymuje już swoją nagrodę. Tymczasem uczeń Chrystusa ma spełniać dobre czyny w ukryciu, nawet przed sobą samym, aby nie karmić swej natury dążącej do samoubóstwienia, zaspokojenia własnej wielkości.

Dla wyrażenia tej prawdy Jezus używa znamiennego obrazu. Mówiąc o modlitwie chrześcijańskiej, poleca „wejść do swej izdebki i zamknąć drzwi”. W greckim oryginale Ewangelii według św. Mateusza na określenie owej „izdebki” użyte jest słowo, które dosłownie tłumaczy się jako: „schowek, komórka, alkierz”. Chodzi o pomieszczenie bez okien, całkowicie niedostępne dla zewnętrznego świata. O jak głębokie ukrycie tu chodzi! Dopiero w takim ukryciu widzi Ojciec, bo On też żyje w ukryciu, jest Bogiem ukrytym (Iz 45, 14) – ukrytym przed wszelkim rodzajem pychy, próżnej wyniosłości. I jedynie tak ukryte uczynki modlitwy, jałmużny i postu Ojciec nagrodzi, „odpłaci jawnie, w jawności” – jak w oryginale zapisał św. Mateusz. W ten sposób spełnią się inne słowa Ewangelii: „Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5, 16). Zatem tylko czyny dokonane w najgłębszym ukryciu przed sobą, nawet przed własną świadomością, i przed światem dzięki Ojcu staną się jawne i widoczne dla świata. Dzięki nim Ojciec będzie odbierał chwałę. Na tym właśnie polega świętość człowieka, że świat widzi w nim, w jego życiu i postępowaniu Kogoś Innego – widzi Ojca i Jego łaskę!