W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: „Ojcze Święty, nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili jedno w Nas, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich”.

 

To oni pierwsi mają stanowić jedno! Kapłani, księża mają żyć w zgodzie, mają się wspierać i dążyć do pokoju między sobą. Ich życie ma być oparte na Jezusie i na Bogu Ojcu. Apostoł dzisiejszego wieku ma być przede wszystkim wierny Bogu. A Duch Święty powie mu, co ma mówić, aby dzięki temu Słowu ludzie uwierzyli, iż są naprawdę powołani, iż są z ludzi wzięci i do ludzi posłani. Bo miłość Boża ma być w nich!

A co się dzisiaj dzieje? Ta jedność często zostaje zastąpiona chęcią posiadania, np. najlepszego samochodu. To trwanie w Chrystusie jest trwaniem przy pieniądzu, aby tylko mieć, by czasem mi nie zabrakło. Ta Miłość Chrystusowa zamieniana bywa na szukanie innej, przyziemnej miłości. Tak trudno światu uwierzyć, bo często widzi pychę i wywyższanie się ponad wiernych.

Co się stało z dzisiejszymi apostołami? Są jeszcze, Panie, Twoi wierni uczniowie, ale oni wiedzą, że Królestwo Boże jest w nich, a nie w tym, co mają!