Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: "Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem". Lecz On mu odpowiedział: "Człowieku, któż mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?" Powiedział też do nich: "Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa we wszystko, życie jego nie jest zależne od jego mienia". I opowiedział im przypowieść: "Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: „Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów”. I rzekł: „Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj”. Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?” Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem".

 

Ludzie gromadzą pieniądze, aby nimi płacić, gdyż mają pewną wartość. Niektórzy za te pieniądze odbywają podróże, zwiedzają cały świat, bo mają ich tyle, że mogą sobie na to pozwolić. Pamiętajmy jednak, że wszystkich nas czeka po śmierci wielka podróż poza granice świata. Jaka waluta będzie nam wówczas potrzebna, aby wejść do domu Ojca? Święty Jan Chryzostom mawiał, iż w wieczności obowiązuje tylko jedna moneta, a jest nią miłość!