Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania. Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego w królestwie swoim».

 

Życie każdego człowieka ma wartość niepojętą, bo powołane jest do wieczności, do radości wiecznej, do chwalebnego świętowania w królestwie Bożym. Jednakże trzeba nam najpierw przejść przez ziemię, pokonać wiele gór i pagórków, przejść niejedną dolinę płaczu, wspinać się wąską ścieżką nad niejedną przepaścią, aby dojść do celu, którym jest obiecane królestwo niebieskie.

Jezus pokazał nam tę drogę, która prowadzi do raju, a jest to wąska droga krzyża, droga codziennego umierania własnego „ja”, codziennego zmagania się z samym sobą, zapierania się siebie, własnej woli, aby wybierać wciąż na nowo wolę Tego, który do życia nas powołał wolą Ojca.

Nieść swój krzyż to z pomocą łaski wziąć życie w swoje ręce, to przyjąć codzienne obowiązki wynikające ze stanu życia, codzienne trudy, zmagania, choroby i wszystko, co nam życie przynosi, a co jest trudne, i w łączności z ukrzyżowanym Panem ofiarować to Ojcu. Nie można nam zapominać, że na krzyżu się nie kończy, bo tam, gdzie jest krzyż, gdzie jest umieranie i śmierć, tam też jest zmartwychwstanie, nowe życie, cel ostateczny każdego człowieka. 

Nie lękajmy się krzyża, nie lękajmy się zbliżyć do Jezusa Ukrzyżowanego, popatrzeć na Niego, na Jego drogę krzyżową. To właśnie Jezus Ukrzyżowany jest źródłem siły i męstwa w dźwiganiu naszego codziennego krzyża, codziennych trudów, w oddawaniu swojego życia za braci. To Jezus Ukrzyżowany jest jedyną nadzieją każdego człowieka.

Duchu Jezusa, umacniaj mnie, daj mi odwagę umierać każdego dnia razem z Tobą, kochaj we mnie, aby moje życie podobało się Tobie i przyniosło obfity owoc na życie wieczne. Zachowaj, Panie, mą duszę, bo do Ciebie się uciekam i Tobie ufam. Amen.