Jezus przyszedł w granice Judei i Zajordania. A tłumy znowu ściągały do Niego i znów je nauczał, jak miał w zwyczaju. I przystąpili do Niego faryzeusze, a chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając, zapytał ich: "Co wam przykazał Mojżesz?" Oni rzekli: "Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić". Wówczas Jezus rzekł do nich: "Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela". W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: "Kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia względem niej cudzołóstwo. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo".

 

Dzisiejsza Ewangelia wskazuje nam wartość małżeństwa. To z woli Boga samego, który stworzył mężczyznę i kobietę, mężczyzna opuszcza rodziców, aby połączyć się ze swoją żoną. W ten sposób stają się jednym ciałem. Dlaczego tak ważny jest sakrament małżeństwa?

Błogosławieństwo Boga spoczywa na małżonkach i otrzymują oni wszelkie potrzebne łaski, aby odpowiedzieć na dane im wezwanie i wychowanie potomstwa. To jest zaangażowanie na całe życie… Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela. Ewangelia podkreśla, że to mężczyzna opuszcza rodziców… Tak jak Chrystus przyszedł od Ojca, aby poprzez oddanie swojego życia na krzyżu poślubić swoją Małżonkę, którą jest Kościół. To na wzór Chrystusa, jak mówi list Św. Pawła do Efezjan, mąż ma kochać swoją żonę tak, jak Chrystus ukochał swój Kościół. Jak wielka to tajemnica. Małżonkowie wraz z dziećmi stanowią rodzinę – pierwszy domowy Kościół, kolebkę wiary, nadziei i miłości, gdzie Jezus powinien być w centrum… 

Tylko w Bogu, Jego sile i w Jego miłości małżonkowie mogą wytrwać do końca. Sami jesteśmy bardzo słabi i często uświadamiamy sobie, że tak naprawdę nie umiemy kochać. Pierwsze zakochanie szybko przemija… Potem przychodzą próby i doświadczenia, które mają prowadzić małżonków do miłości dojrzałej.

Tylko w Chrystusie, w Eucharystii i Jego Słowie możemy czerpać siłę i miłość, aby kochać się wzajemnie, aby trwać w wierności, jak i prosić Pana, aby to On sam nas kochał. Nie można też zapomnieć, że powołanie do małżeństwa chrześcijańskiego jest drogą szczęścia i radości, ale i jednocześnie drogą krzyża, gdzie jeden powinien „umierać” z miłości dla drugiego. Kochać tak, jak ukochał nas Chrystus. On nam zostawił swoje przykazanie miłości. Zwycięstwo jest w pokorze i wzajemnym zaufaniu.