Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim".

 

Konstytucja, kodeks cywilny, kodeks postępowania cywilnego i karnego, kodeks rodzinny i opiekuńczy, kodeks ruchu drogowego… Jesteśmy zanurzeni w przepisach i ustawach. Po co? Aby pomagały regulować relacje międzyludzkie. 

Bóg również zostawił dla nas wskazówki, aby nie pobłądzić w drodze do Niego. Jezus kieruje przestrogę do tych wszystkich, którzy by chcieli naruszać ich porządek. Będą „najmniejsi w królestwie niebieskim”. Zbawiciel też obiecuje: „kto je wypełnia (…), ten będzie wielki w królestwie niebieskim”.

Przykazania są drogą miłości wobec Boga i drugiego człowieka. Szczególnie potrzebne są w świecie, w którym próbuje się zarzucać moralność, lansuje się bezgraniczną wolność, panuje chaos w świecie wartości. Św. Jan Paweł II podczas spotkania z młodzieżą we Lwowie 26 czerwca 2001 r. powiedział: „Dekalog jest jak gdyby kompasem, który na wzburzonym morzu pozwala nie zagubić właściwego kursu i dotrzeć do przystani… Wybierajcie wąską drogę, którą Bóg wskazuje wam w swoich przykazaniach. Są to słowa prawdy i życia. Droga, która wydaje się szeroka i wygodna, często okazuje się później mylna i fałszywa”.