Jezus powiedział do swoich uczniów: «Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia. Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę trwać. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeżeli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Potem ją zbierają i wrzucają w ogień, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami».

 

Aby być uczniem Chrystusa i przynosić dobre owoce, musimy stawać się latoroślami, które są częścią winnego krzewu. Tym winnym krzewem jest dla nas wspólnota Kościoła, czyli mistyczne ciało Jezusa Chrystusa. W dniu chrztu św. włączamy się w Kościół i stajemy się jego organiczną częścią. I nawet jeśli w wyniku różnych życiowych okoliczności praktyka naszej wiary osłabnie albo, co niestety także się zdarza, zupełnie zaniknie, nigdy nie przestaniemy być częścią mistycznej wspólnoty ciała Chrystusowego. 

Życiodajną limfą, która sprawia, że latorośl jest żywa i przynosi dobre owoce, są sakramenty. Sprawuje się je tylko i wyłącznie w Kościele. Poza Kościołem żadna celebracja nie będzie prawdziwą ucztą eucharystyczną, a żaden żal za grzechy nie będzie ich pełnym odpuszczeniem. 

Doświadczamy wciąż skutków pandemii koronawirusa. Jednym z nich była, a może w wielu przypadkach wciąż jest, ograniczona możliwość przystępowania do sakramentów świętych. Być może wielu z nas właśnie teraz uświadomiło sobie, jak wielkim są one dla nas skarbem i jak bardzo ich potrzebujemy.  Niech to doświadczenie zjednoczy nas jeszcze bardziej z Kościołem jako żywą wspólnotą uczniów Jezusa Chrystusa i przypomni nam o potrzebie wdzięczności za dar Kościoła.