Jezus powiedział do swoich uczniów: «Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych; a kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych. Każdemu, kto powie jakieś słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie odpuszczone, lecz temu, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie odpuszczone. Kiedy was ciągać będą po synagogach, urzędach i władzach, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty pouczy was w tej właśnie godzinie, co należy powiedzieć».

 

Wiara w Jezusa to przyznawanie się do Kogoś, kogo znamy z przekazów rodziców, nauki Kościoła, nie wstydzimy się o Nim mówić. Możemy mówić o łasce Bożej, że urodziliśmy się w takich rodzinach, gdzie od pokoleń kształtowała się osobowość życia wiarą w Jezusa. Ta nauka wyniesiona z dzieciństwa, rozszerzana w późniejszych latach pozwoliła nam z pełną świadomością stosować ją w naszym życiu. Chcemy żyć z Chrystusem. Chcemy, aby świadectwo naszego życia przyczyniło się do tego, aby Jezus „przyznał się do nas”. Żebyśmy zasłużyli sobie na to wielkie wyróżnienie, kiedy Syn Człowieczy całego nieba wskaże na nas i powie: Oni byli Mi wierni.

Chrystus mówi, że grzechy przeciw Duchowi Świętemu nie będą człowiekowi odpuszczone. Katechizm wylicza, jakie to są grzechy. Ale my sądzimy, że początkiem takiej postawy człowieka jest odrzucenie wiary w bóstwo Ducha Świętego.

Przecież to Duch Święty prowadzi nas do poznania Chrystusa. Bez Jego pomocy nie powiemy, że Jezus jest Panem. On nas umacnia w wierze, byśmy mogli z odwagą przyznawać się do Syna Człowieczego.