Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas zranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę przewiąże. Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności. Poznajmy, dążmy do poznania Pana; Jego przyjście jest pewne jak poranek, jak wczesny deszcz przychodzi On do nas, jak deszcz późny, co nasyca ziemię. "Cóż ci mogę uczynić, Efraimie, co pocznę z tobą, Judo? Miłość wasza podobna do chmur o świtaniu albo do rosy, która prędko znika. Dlatego ciosałem cię przez proroków, słowami ust mych pouczałem, a Prawo moje zabłysło jak światło. Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń".

 

Spróbujmy dziś w ciszy naszych serc zapytać siebie o rzeczywisty wymiar relacji z Panem Bogiem. Czy jest to więź oparta na solidnych fundamentach, czy może jest „podobna do chmur na świtaniu albo do rosy, która prędko znika"?

Bóg jest wierny zawsze, niezależnie od naszego postępowania, niezależnie od naszej wierności… Ta prawda powinna być siłą w systematycznym doskonaleniu naszego wnętrza. Niech widocznym owocem tej pracy będą szczere i prawdziwe nawrócenia!

W tym szczególnym czasie Wielkiego Postu chciejmy „dołożyć starań, by poznać Pana”. Niech nasze zaangażowanie w modlitwę, w uczestnictwo w rekolekcjach wielkopostnych czy w przygotowanie do sakramentu pokuty świadczy o tym, że rzeczywiście zależy nam na budowaniu pięknej i mocnej relacji z Bogiem.