Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie każdy, który Mi mówi: «Panie, Panie», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki”.

 

Jest taki piękny tekst piosenki:

„Ty jesteś skałą zbawienia mego, w Tobie ma siła i moc.
Tyś mą nadzieją i mym natchnieniem, do Ciebie wznoszę mój głos.
Panie wierzę Ci, tak, wierzę Ci, bo Twa miłość wierna jest.
Tyś pomocą mą w potrzebach mych, Panie, przy Tobie chcę być”.

Dziękuję Ci, Jezu, że jesteś dla mnie skałą, fundamentem życia. Ty mi pomagasz, prowadzisz mnie i zapraszasz do współpracy. Bardzo konkretnie.
Przepraszam za zmarnowane słowa, które nie prowadzą do Ciebie.
Przepraszam za zmarnowane chwile, które prowadzą do upadku.

Panie, wierzę Ci, bo Twa miłość wierna jest aż na wieki. Panie, przy Tobie chcę być.