Oto na górach kroki dobrego zwiastuna, co ogłasza pokój. Święć, Judo, swe uroczystości, wypełniaj swe śluby, bo nie przejdzie już więcej po tobie nikczemnik, całkowicie został zgładzony. Bo przywraca Pan świetność Jakuba, jak i świetność Izraela, ponieważ łupieżcy ich splądrowali i wyniszczyli ich latorośle. Biada miastu krwawemu! Całe kłamliwe i grabieży pełne, a nie ustaje rabunek. Trzask biczów i turkot kół, i konie galopujące, i szybko jadące rydwany. Jeźdźcy szturmujący i połysk mieczy, i lśnienie oszczepów. I mnóstwo poległych, i moc trupów, i martwych ciał bez liku, tak że o zwłoki ich się potykają. «I rzucę na ciebie obrzydliwości, i zelżę ciebie, i uczynię z ciebie widowisko». I każdy, kto cię ujrzy, oddali się od ciebie, i zawoła: «Spustoszona Niniwa!». Któż ulituje się nad nią? Gdzie mam szukać pocieszycieli dla ciebie?

 

Wiemy, czym jest wojna. Potrafimy odróżnić kolor biały od czarnego. A jak jest z moim i Twoim wnętrzem? Czy potrafimy także rozróżnić w nas dobro od zła? Słowo Boże mówi o walce. Podejmij ją z odpowiednim przywódcą.

Ochroń mnie, Panie, od oczu niewidzących.