Arcykapłan i wszyscy jego zwolennicy, należący do stronnictwa saduceuszów, pełni zawiści, zatrzymali apostołów i wtrącili ich do publicznego więzienia. Ale w nocy anioł Pański otworzył bramy więzienia i wyprowadziwszy ich, powiedział: «Idźcie i głoście w świątyni ludowi wszystkie słowa o tym życiu!» Usłuchawszy tego, weszli o świcie do świątyni i nauczali. Tymczasem arcykapłan i jego stronnicy zwołali Sanhedryn i całą starszyznę synów Izraela. Posłali do więzienia, aby ich przyprowadzono. Lecz kiedy słudzy przyszli, nie znaleźli ich w więzieniu. Powrócili więc i oznajmili: «Znaleźliśmy więzienie bardzo starannie zamknięte i strażników stojących przed drzwiami. Po otwarciu jednak nie znaleźliśmy wewnątrz nikogo». Kiedy dowódca straży świątynnej i arcykapłani usłyszeli te słowa, nie mogli pojąć, co się z tamtymi stało. Wtem nadszedł ktoś i oznajmił im: «Ci ludzie, których wtrąciliście do więzienia, znajdują się w świątyni i nauczają lud». Wtedy dowódca straży poszedł ze sługami i przyprowadził ich, ale bez użycia siły, bo obawiali się ludu, by ich samych nie ukamienował.

 

Znaleźliśmy więzienie bardzo starannie zamknięte i strażników stojących przed drzwiami. Po otwarciu jednak nie znaleźliśmy wewnątrz nikogo. 

Uczeń Jezusa może doświadczać uwięzienia, izolacji, ograniczenia ze strony świata, przeciwników, a nawet ludzi bardzo religijnych – arcykapłana i ludzi należących do stronnictwa saduceuszy. Niemniej to są tylko zewnętrzne ograniczenia dotyczące ciała. Te wszystkie uciski dotyczą zewnętrznej sfery. Jak pokazuje fragment z Dziejów, one są realne. Były i są. 

Żadna jednak władza nie jest w stanie złamać ducha. Uczeń Jezusa, świadek Jego Ewangelii, może doświadczać realnego ucisku, zamknięcia, ale tylko zewnętrznego, dotyczącego ciała. Duchowo jest ciągle wolnym głosicielem Dobrej Nowiny. Wolność jest dziełem, darem Boga, Jego łaską, wolność zewnętrzna zawsze ma swoje źródło w wolności Ducha.