Jedenastu uczniów udało się do Galilei, na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: «Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata».

 

Wniebowstąpienie Pańskie zapoczątkowało nowy okres w życiu Kościoła, założonego przez Jezusa Chrystusa. Pierwszym uczniom uświadomiło prawdę, że męka i śmierć Jezusa nie zakończyły Jego działania zbawczego w świecie. W świetle Jego zmartwychwstania i wniebowstąpienia mogli otworzyć się na to, co nowe, co przychodzi dopiero z ożywczą obecnością Ducha Świętego. Nam, współczesnym wyznawcom Nazarejczyka, Jego wniebowstąpienie także daje nadzieję, że dzięki wywyższeniu ludzkiej natury, będzie możliwe zjednoczenie z Nim w chwale. 

Ilekroć słuchamy świadectwa św. Łukasza z Dziejów Apostolskich o wniebowstąpieniu Jezusa, może budzić się w nas pewien niesmak, a może nawet lęk. Wciąż nie możemy uwierzyć w to, co się stało, i nie możemy oderwać wzroku od nieba. Wolelibyśmy mieć Jezusa tuż obok siebie, by On zapewnił nam bezpieczeństwo, by sam zaświadczył o prawdzie swojej Ewangelii.

Moment rozstania z Jezusem  – jak po stracie kogoś najbliższego – tak zajmuje nasz umysł, że umyka nam Jego zapowiedź: „Wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym. On zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami (...) aż po krańce ziemi”.

Pozostajemy wpatrzeni w niebo... Warto zastanowić się czasem nad tym słowem, z którym każdy z nas oswoił się już od dzieciństwa: niebo. Czasem pobożne mamy podnoszą w górę oczy i palcem wskazują dziecku, mówiąc: Patrz, tam jest niebo; tam mieszka Bozia. Niestety, ten dziecinny obraz u niektórych może przetrwać aż do starości. Bozia, paciorek, niebo na górze – w chmurach, piekło na dole. A tak naprawdę to nie wiadomo gdzie...

Czym więc jest niebo? Niebo jest w dzieciach, które otrzymały sakrament chrztu świętego. Niebo jest w sercach tych, którzy przyjmują Jezusa w Komunii Świętej. Niebo jest w każdym, kto w swym sercu gości Pana nieba i ziemi. Niebo to nie miejsce: tu czy tam. To zjednoczenie z Bogiem, do którego każdy z nas może i powinien dążyć.

Módlmy się do Ojca, który jest w niebie, by zesłał nam Ducha Prawdy, aby On prowadził nas do Niego, przez Jezusa Chrystusa. Prośmy także, by Duch Święty umocnił nasze serca do dawania świadectwa wiary nie tyle słowem, ile czynem i prawdą. Jezus, jak swoich Apostołów, posyła także nas, byśmy byli Jego świadkami, i zapewnia nas o swojej obecności: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.