Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw, a nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy patrząc na to zaczęliby drwić z niego: "Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć". Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju. Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem".

 

Jezus daje nam kilka ważnych wskazówek, które odnoszą się do życia duchowego. Po pierwsze, gdy chcemy podążać za Nim, nie możemy w sercu nosić nienawiści. Jest ona istotną przeszkodą, bo nie pozwala nam patrzyć z miłością na drugiego człowieka. A kochać bliźniego swego, jest podstawowym przykazaniem. 

Po drugie, gdy chcemy wyruszyć w drogę z Jezusem, musimy być gotowi, aby wziąć na swoje ramiona krzyż. Będzie to nasz osobisty krzyż, ale przeżywany w łączności z krzyżem Jezusa. Nasze cierpienia i troski. Pamiętajmy, aby iść z naszym krzyżem, tuż za Jezusem. Syn Boży jest gwarantem, że wejdziemy na Golgotę i przez Niego zmartwychwstaniemy. 

Po trzecie, bądźmy również roztropni i przewidujący. Tak jak budowniczy wieży i król, który ma wyruszyć na bitwę. 

I najważniejsze: bądźmy ludźmi wolnymi, tak od przywiązań materialnych, jak i ludzkich układów czy zależności. 

Wtedy naprawdę staniemy się uczniami Jezusa i przejdziemy z Nim drogę prowadzącą ku zbawieniu.