Jezus powiedział do swoich uczniów: «Gdy przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku. To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Ale nadto nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali, że Ja wam o nich powiedziałem».

 

Są wydarzenia w Ewangelii, które Pan Jezus zapowiada, niejako odkrywa ich istnienie przed Apostołami. Po co to robi? Bynajmniej nie po to, by zaspokoić ciekawość Apostołów, ale po to, by ich umocnić. By wiedza, którą posiądą, upewniła ich, że Jezus zna przyszłość, jest Panem czasu. W końcu, by uwierzyli, że On JEST jedno z Ojcem. Jest Bogiem.

Gdyby jednak Apostołowie – ale i każdy z nas – zapomnieli słów Jezusa, to mamy obiecanego Parakleta, który doprowadzi nas do prawdy, tzn. zaświadczy o Jezusie. W wielu z nas, jak nie w większości, ów Duch JEST. Jest od naszego chrztu św., a Jego obecność jest wzmacniana każdym przyjętym przez nas sakramentem, na czele z bierzmowaniem. To nasze duchowe wsparcie na czas, w którym możemy i coraz częściej jesteśmy niezrozumiani, wyśmiewani lub wykluczani w środowiskach naszej codzienności

Obyśmy pamiętali o Duchu Prawdy, który przyszedł, aby umocnić każdego z nas w Jedynej Prawdzie – Jezusie Chrystusie.