Wspólnota

Czwartek, XXII Tydzień Zwykły, rok I, Łk 5,1-11

Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów! A Szymon odpowiedział: Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.

 


        Gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego …
      Chce się powiedzieć „zamknij oczy” – co w przypadku autora pisanego komentarza dobrze nie rokuje, hehehehe – ale zamknij, zobacz, powąchaj, poczuj. Kurz, ciżba, każdy chce dotknąć, doznać uzdrowienia. Co tam się w nich działo? Było wszystko. Nie wiem, jak to oddać. Pamiętasz, jak w Częstochowie wchodziłeś pod łukami bramy z tymi wszystkimi pragnieniami, dobrymi postanowieniami, żeby to wszystko zanieść i wreszcie znaleźć wysłuchanie. Pamiętasz twoje pierwsze oczekiwanie na modlitwę wstawienniczą, to oczekiwanie na włożenie rąk? Pamiętasz, kiedy za komuny ten plac na trawie zapełniał sie ludźmi, kiedy pojawiał się Jan Paweł II? A pamiętasz to uczucie, kiedy widzisz ludzi o „innej pobożności” i w środku pojawia się brak akceptacji? Było w nich wszystko. Byli „jak owce bez pasterza” i byli dla Jezusa ważni. (Tak na marginesie. Byli? Oni? Widzisz tam siebie?).
     Oni byli ważni i to, co chciał im powiedzieć, było ważne, więc w trosce o nich wybudował pierwszy kościół parafialny, aby mogli posłuchać niedzielnego kazania. Trawa do siedzenia, doskonała akustyka, drewniana ambona.
      Nauczał z mocą, uzdrawiał, mówił, jak nikt inny dotąd. Tłum mało Go nie zadeptał. Za dwa lata będzie do tych miast wypowiadał znamienne słowa: Biada tobie Korozain, Betsaido, a ty Kafarnaum, czy do nieba masz być wyniesione? Z tych tłumów niewielu zostało, niewielu życie zmieniło…
       Rozumiesz, co chcę napisać?
     To jest Boży Plan! Tak go wszechmocny Bóg wykonał! Bóg wiele setek lat przygotowywał moment przyjścia na świat! Przez proroków zapowiadał, jak to będzie się działo! Trzydzieści trzy lata życia, trzy lata nauczania. To jest Boża ekonomia i efektywność. Tylko trzy lata „działalności”. Pokazywał ludowi, że jest Bogiem z nimi, leczył, kochał, był „taki ich”. Potem zorganizował Kościół. Dwunastu apostołów i garstka uczniów, wielu sympatyków, całkowita wrogość hierarchii świeckiej i politycznej Ludu Wybranego.
      I kiedy dał świadectwo prawdzie o swojej miłości do wszystkich, złożył ofiarę Nowego Przymierza. I nie bał się odejść. Wykonywał wolę Ojca. Tak chce Bóg. Reszta została dla Kościoła i Ducha Świętego. Inaczej byśmy zrobili,  prawda? Reszta została dla nas i Ducha Świętego!
      Piotr zobaczył, że kiedy jest na łodzi Jezus, inaczej się łowią ryby i został od razu zaproszony do wspólnoty uczniów. Jezus pokazał każdemu, że kiedy On jest „na łodzi,” inaczej się dzieją rzeczy codzienne. I zaprosił do wejścia do Kościoła.  I zaprosił do przygody, która tam się zaczęła, ale nigdy się już nie skończy. Pewnie to oznacza symboliczne „wypłyń na głębię”. I dlatego z tego prostego wezwania tyle pieśni i tak głęboka symbolika. Weź udział, przyłącz się, wypłyń na głębię! Drożdże, sól, światło, miłość – trochę tu inne metody obowiązują i inna nieco ekonomia i efektywność.
     Kto zwycięży na końcu? Kto będzie miał więcej zwolenników na końcu? Kto więcej ludzi uratuje na wieczność?
       Bogu niech będą dzięki za to, że to Jego efektywność, a nie moja! Gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego …, Jezus rzekł do Szymona: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił.
       I tak się zawiązała każda nasza wspólnota…