Gdy Jezus podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. Zobaczył też, jak pewna uboga wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki, i rzekł: «Prawdziwie, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę Bogu z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie».

 

Kiedy czytałam dzisiejszy fragment Ewangelii, to od razu pojawił się w mojej głowie fragment o sądzie ostatecznym i słowa: „Wszystko, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, Mnie uczyniliście”. Dzisiaj sytuacja jakby odwrócona, ale jedno jest to samo: „wszystko”. Co jest tym „wszystko” dla mnie? „Wszystko”, które jestem w stanie dać Bogu, i to, które jestem w stanie dać drugiemu człowiekowi? Na ile to „wszystko” jest rzeczywistym „wszystkim”…