Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim».

 

Dzisiejsza Ewangelia mówiąca o konieczności wypełnienia prawa może rodzić w nas pewne zagubienie w kontekście Jezusowej walki z postawą faryzeuszy, którzy byli zaciekłymi obrońcami bezwzględnego przestrzegania prawa. Różnica między Jezusem a faryzeuszami polega jednak na tym, że ci ostatni, koncertując się na literze prawa, zagubili jego istotę, czyli miłość i dobro, jakie są u podstaw całego prawa. Jezusowa miłość aż do końca ukazuje w sposób doskonały zamysł Boga, który dał prawo ludowi izraelskiemu. Pozwala nam to zrozumieć, że każde nasze działanie ma mieć motyw miłości. Nigdy nie może być prawa dla prawa, lecz priorytetem zawsze powinno być dobro drugiego człowieka i wspólnoty. Konieczne jest więc nieustanne wpatrywanie się w naszego Mistrza, by móc uczyć się, jak doskonale wypełnić prawo.

Duchu Święty, daj nam łaskę życia duchem prawa miłości według Jezusowego wzoru.