Za mnie...

Sobota, Sobota po Popielcu, rok I, J 15,9-17

To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

 

Skoro jesteśmy przyjaciółmi Boga, to znaczy, że właśnie za nas umarł Jezus! Czy my tak właściwie uświadamiamy sobie w codzienności, że Chrystus umarł za każdego z nas. Za mnie konkretnie oddał życie! Potrzeba, byśmy "wyskoczyli" z tego przyzwyczajenia i oswojenia ze śmiercią Jezusa i odtąd żyli przejęci tym faktem, że Ktoś za nas oddał życie, że jest to sam Bóg!

Z błogosławieństwem +, ks. Michał scj.

 

Zobacz >>Archiwum<< Radia Profeto - wszystkie audycje, które były emitowane na naszej antenie w jednym miejscu.