Jezus odpowiedział: Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem oraz: Nadszedł czas. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec. Wtedy mówił do nich: Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie.

 

Pan Jezus zachęca do oczekiwania w spokoju czasu, gdy ponownie przyjdzie. Będą znaki widoczne dla ludzi. Wiemy, obserwując przyrodę, kiedy trzeba wymienić opony letnie na zimowe. Podobnie będzie z przyjściem Pana. Będziemy świadkami wielkich wydarzeń. Ewangelia uspokaja. W każdej sytuacji mamy zachować ufność w Bogu. 

Strzeżcie się! Słowa Jezusa dziś bardzo aktualne. Wokół nas świat, który dalej ma potrzeby duchowe. Za poszukiwaniem wiary, widać często ludzi gotowych przejść lub przejechać wiele kilometrów, w poszukiwaniu sensacji, cudów, nadzwyczajnych uniesień. Bądźmy ostrożni – niebezpieczeństwo duże.

Szukajmy prawdziwych proroków, może żyjących bez ,,fajerwerków”, ale w ,,zwyczajnej” świętości.