Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa. On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei: do dziedzictwa niezniszczalnego i niepokalanego, i niewiędnącego, które jest zachowane dla was w niebie. Wy bowiem jesteście przez wiarę strzeżeni mocą Bożą dla zbawienia, gotowego objawić się w czasie ostatecznym. Dlatego radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń. Przez to wartość waszej wiary okaże się o wiele cenniejsza od niszczalnego złota, które przecież próbuje się w ogniu, na sławę, chwałę i cześć przy objawieniu Jezusa Chrystusa. Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały wtedy, gdy osiągniecie cel waszej wiary – zbawienie dusz.

 

Radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń.

Zachęta do radości św. Piotra może wydawać się zuchwała, zważywszy na różne trudne doświadczenia ludzi jemu współczesnych, ale i dla żyjących dzisiaj.

Co ma dawać mi radość jako osobie wierzącej? Świadomość, co zrobił dla mnie Bóg w osobie Jezusa. Nowe zrodzenie, przesunięcie granicy, gdzie grzech oznaczał koniec, śmierć, brak nadziei.

Wdzięczność rodzi się z odkrycia, co zrobił i robi Bóg w sytuacji bez wyjścia, kiedy toruje nowy szlak. To pokazuje, że tak działa Bóg w życiu człowieka, który Go przyjmuje. Bóg, który daje nadzieję, pokazuje drogę, przesuwa granice dla człowieka nieprzesuwalną. Wiara jest cenniejsza niż złoto, bo to ma wartość tylko na czas do śmierci, a Pan Bóg przez wiarę usuwa śmiertelną granicę i pokazuje perspektywę swoją – ponadczasową, w odróżnieniu od ludzkiej –  tymczasowej.