Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych. A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności». Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!». Odpowiedzieli Mu: «Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb». On rzekł: «Przynieście Mi je tutaj». Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

 

W zakłopotanie wprawił uczniów Jezusa spory tłum słuchaczy. Mieli świadomość, że pięć chlebów i dwie ryby to zbyt mało dla tak wielkiej liczby ludzi. Cud rozmnożenia chleba na pustyni, którego świadkiem są uczniowie, jest zapowiedzią Eucharystii, pokarmu, który daje życie wieczne.

Pierwsze rozmnożenie chleba prezentuje trzy prawdy. Po pierwsze, Jezus w swoim postępowaniu, kierując się litością i miłosierdziem, wychodzi naprzeciw potrzebom głodnego tłumu. Po drugie, rozmnożenie chleba jest zapowiedzią Eucharystii. Po trzecie, uczniowie rozdający chleb, który przyjęli z rąk Jezusa, postrzegani są jako pełniący służbę kapłańską.

Tłumy idące za Jezusem są symbolem Kościoła – każdego z nas – który ma karmić się Chlebem, który daje życie wieczne.