W podkrakowskich Stadnikach w ostatni wtorek czerwca odbyło się pierwsze od półtora roku „na żywo” spotkanie z cyklu Serce w Serce z Jezusem organizowane przez Profeto. Po Mszy św. z modlitwą o uzdrowienie ks. Michał Olszewski SCJ wygłosił kolejną konferencję w ramach Projektu JÓZEF. Św. Józef na kartach Ewangelii nie wypowiada żadnego słowa, ale wszędzie, gdzie idzie, zanosi Jezusa. – Czy nie jest to ideał ewangelizatora? Wszędzie, gdzie idziemy, zanieść Jezusa! – mówił ks. Michał Olszewski SCJ, podkreślając, że do tego Pan Bóg powołuje każdego chrześcijanina, zwłaszcza dziś, kiedy mówienie o Jezusie coraz częściej skutkuje agresją. – Może nie trzeba mówić o Jezusie, ale trzeba Go zanieść do ludzi – dodawał. Aby zanieść Jezusa na wzór św. Józefa, trzeba mieć ojcowskie serce – serce przepełnione rodzicielskimi uczuciami do tych, do których się idzie. – Jak przed kimś otworzysz serce, tak jak mama czy tata przed swoim dzieckiem, to nie musisz nic mówić – zwracał uwagę ks. Olszewski, zaznaczając, że rodzicielskie uczucia pozwalają oddać życie za dziecko, za drugiego człowieka. Drugi krok do ewangelizacji na wzór św. Józefa to serce miłosierne i ufające. Papież Franciszek mówi, że to jest serce, które nie boi się „ubrudzić” drugim człowiekiem, chce uchronić to, co w oczach ludzi jest przegrane. – Mamy być solą ziemi i światłem dla świata. Jak nimi być, jeśli zamykamy się przed światem? Co w życiu chrześcijanina jest najważniejsze – jego nieskazitelność czy drugi człowiek? – pytał retorycznie sercanin. Trzeci element to serce mężne i odważne. Józef nie bał się uciec przed Herodem do Egiptu. A dzięki temu uratował życie Jezusa i Maryi. – Ortodoksyjny żyd ucieka do pogan, gdzie naraża się na zaciągnięcie nieczystości rytualnej. Paradoksalnie dziś, aby uratować w swoim sercu wiarę, musimy iść do pogan, do ziemi, gdzie ludzie nie żyją Ewangelią. Gdy zaniosę tam Jezusa, to uratuję Go w swoim sercu. To jest paradoks ewangelizacji – to ci, którzy ewangelizują, zyskują najwięcej – mówił rekolekcjonista i ewangelizator.


Nie można się bać pójść w nieznane. Ale trzeba pójść z odwagą tam, gdzie nie żyje się Ewangelią, gdzie wręcz nie chce się Ewangelii. Nie możemy się ograniczać. Nie możemy się zamykać – apelował ks. Olszewski, zaznaczając, że Ewangelia nie może nas zamykać na drugiego człowieka; wręcz przeciwnie – ona ma nas otwierać.

Jezus zaprasza, byśmy słuchali Słowa tak jak Józef i podejmowali decyzje tak jak on. Byśmy wiedzieli, kiedy uciekać do Egiptu i paradoksalnie wśród pogan uratować wiarę w Jezusa, a kiedy z Egiptu wracać do domu, by umocnić się na Eucharystii i znowu móc zanieść Jezusa wszędzie tam, gdzie pójdziemy. Czasami wystarczy być niemym ewangelizatorem jak Józef, który nie powiedział nic na kartach Ewangelii, a Jezusa zaniósł wszędzie, gdzie poszedł – podsumował ks. Olszewski. Kolejne spotkanie z cyklu Serce w Serce z Jezusem organizowane przez Profeto z konferencją ks. Michała Olszewskiego SCJ o św. Józefie zaplanowane jest na wrzesień.