Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: „Zaprawdę powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie”.

 

Zanim zacznę myśleć, kto jest owym uczonym w Piśmie, a kto ubogą wdową, zanim zacznę oceniać i patrzeć na innych, pomyślę, ile we mnie uczonego, ile we mnie wdowy? Ile we mnie pozorów, a ile prostoty serca? Ile bycia dla siebie, a ile dla innych?…