Pan tak powiedział do Abrama podczas widzenia: «Nie obawiaj się, Abramie, bo Ja jestem twoim obrońcą; nagroda twoja będzie sowita». Abram rzekł: «O Panie, mój Boże, na cóż mi ona, skoro zbliżam się do kresu mego życia, nie mając potomka; przyszłym zaś spadkobiercą mojej majętności jest Damasceńczyk Eliezer». I mówił: «Ponieważ nie dałeś mi potomka, ten właśnie, zrodzony u mnie sługa mój, zostanie moim spadkobiercą». Ale oto usłyszał słowa: «Nie on będzie twoim spadkobiercą, lecz ten po tobie dziedziczyć będzie, który od ciebie będzie pochodził». I poleciwszy Abramowi wyjść z namiotu, rzekł: «Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić»; potem dodał: «Tak liczne będzie twoje potomstwo». Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę. Potem rzekł do niego: «Ja jestem Pan, który ciebie wywiodłem z Ur chaldejskiego, aby ci dać ten oto kraj na własność». A na to Abram: «O Panie, mój Boże, jak będę mógł się upewnić, że otrzymam go na własność?». Wtedy Pan rzekł: «Wybierz dla Mnie trzyletnią jałowicę, trzyletnią kozę i trzyletniego barana, a nadto synogarlicę i gołębicę». Wybrawszy to wszystko, Abram poprzerąbywał je wzdłuż na połowy i przerąbane części ułożył jedną naprzeciw drugiej; ptaków nie porozcinał. Kiedy zaś do tego mięsa zaczęło zlatywać się ptactwo drapieżne, Abram je odpędził. A gdy słońce chyliło się ku zachodowi, Abram zapadł w głęboki sen i opanowało go uczucie lęku, jak gdyby ogarnęła go wielka ciemność. A kiedy słońce zaszło i nastał mrok nieprzenikniony, ukazał się dym jakby wydobywający się z pieca i ogień niby gorejąca pochodnia i przesunęły się między tymi połowami zwierząt. Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: «Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat».

 

Fragment ten jest szczytowym momentem historii Abrahama i związanej z nią tradycji. Opowiada o Przymierzu Boga z ojcem narodu wybranego, ale też o jego losach i losach przyszłego potomstwa. Co niezwykłe, przeszłe i przyszłe przeciwności, także trudne doświadczenia historyczne nie przekreślają daru łaski, jakiego Pan udzieli Izraelowi. Najważniejsza jest i będzie w tej Bożej ekonomii miłości do stworzenia wiara samych zainteresowanych. Bóg wkłada pewien wysiłek w to, by Abraham uwierzył i przyjął Jego obietnicę. Księga Rodzaju podkreśla, że patriarcha przechodzi pomyślnie próbę wiary, okazuje się wierny Panu przez swe czyny i dlatego otrzymuje od Niego nagrodę. W nawiązaniu do tego czytania św. Paweł będzie mógł później powiedzieć, że tylko wiara w Chrystusa czyni z chrześcijan „synów Abrahama” (Ga 3,7). Jak widzimy, dzięki swym czynom płynącym z wiary Abraham stał się przyjacielem Boga. My także wierzymy w Tego, który obiecuje i dotrzymuje obietnic.