Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych".

 

Bóg pragnie zbawienia wszystkich ludzi. Wszyscy jesteśmy zaproszeni na ucztę. Kościół nie jest tylko dla wybranych. Jest miejscem dla każdego. Wszyscy jesteśmy zaproszeni do Królestwa Bożego. Bóg mnie dziś zaprasza do współpracy. Otrzymałem od Niego „strój weselny”, czyli dar wiary. Jest to konkretne wezwanie, by swoje życie ofiarowywać Bogu. Jest to wyraźne wezwanie, by swoim życiem pokazywać miłość Boga.

Dziękuję, Panie za dar wiary. Dziękuję za wspólnotę Kościoła.

Proszę Cię, Panie, umacniaj mnie do dobrej współpracy z Tobą.