Jezus powiedział do swoich uczniów: «Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych; a kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych. Każdemu, kto powie jakieś słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie odpuszczone, lecz temu, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie odpuszczone. Kiedy was ciągać będą po synagogach, urzędach i władzach, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty pouczy was w tej właśnie godzinie, co należy powiedzieć».

 

Zaprzeć się Chrystusa można na różne sposoby – a jak to robisz Ty?

Bardzo stanowcze słowa Pana Jezusa: "kto się Mnie wyprze, tego wyprę się i Ja". Może i czasami wstydzimy się przyznać do naszej wiary, poglądów, do chodzenia do kościoła. Ale czy częściej nie zapieramy się Pana Boga, który „jest Miłością”? Zabiegani, zmęczeni, zdenerwowani, sfrustrowani nie potrafimy być z Miłością. Niech za słownym przyznaniem się do Boga idą konkretne owoce, owoce Ducha: „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5, 22-23).

Którym owocem częstujesz innych jako chrześcijanin?