Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był już w domu, zapytał ich: "O czym to rozprawialiście w drodze?" Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: "Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich". Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: "Kto jedno z tych dzieci przyjmuje w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał".

 

„Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie”. Tak bardzo nam zaufałeś. Pozwalasz, bym codziennie mógł dotykać Cię swoimi dłońmi. Zaryzykowałeś, bo kochasz. Czasami Ciebie zabijam. Nie rozdaję Cię tak, jak byś Ty rozdawał Siebie. Zostawiam część, tę najlepszą dla siebie. Naucz mnie rozdać Ciebie do końca. Pozwól mi docenić, że mam Cię tak blisko.