On odparł: Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał. Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.

Jan Chrzciciel nie miał łatwego życia, wielu ludzi odrzucało to, co głosił, zginął śmiercią męczeńską – Jezus tłumaczy, że to właśnie był Eliasz.

My także czasem czekamy na wielkie znaki obecności Boga, chcielibyśmy, aby pokazywał nam się w sposób wyraźny, spektakularny. A On... jest z nami w codzienności, w każdej małej rzeczy – musimy tylko chcieć Go zauważyć.