Pan jest sędzią, który nie ma względu na osoby. Nie będzie miał On względu na osobę przeciw biednemu, owszem, wysłucha prośby pokrzywdzonego. Nie zlekceważy błagania sieroty ani wdowy, kiedy się skarży. Kto służy Bogu, z upodobaniem zostanie przyjęty, a błaganie jego dosięgnie obłoków. Modlitwa pokornego przeniknie obłoki i nie dozna pociechy, zanim nie osiągnie celu. Nie odstąpi, aż wejrzy Najwyższy i ujmie się za sprawiedliwymi, i wyda słuszny wyrok.

 

Wszelcy oponenci Boga bardzo często rysują Jego obraz jako okrutnika, który wyrzynał w pień narody, karał za błahostki i wymagał całkowitego posłuszeństwa, by za każdym razem spełniał się Jego kaprys. A tak nie jest.

Bóg jest Ojcem sprawiedliwie osądzającym ludzkie czyny. Bóg jest Ojcem wrażliwym, szczególnie troskliwym wobec tych, którzy nic nie mają, których już nikt poza Nim nie kocha (sieroty i wdowy).

Zawsze jestem pokrzywdzony przez grzech – mój własny i ten od ludzi. Zawsze mogę wołać do Pana o ratunek. Zawsze będę wysłuchany. Zawsze, bo każda moja skarga dosięga i przenika obłoki, to znaczy dociera do Pana.