Jezus udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat. Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy. A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy: «Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boga». Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego!» Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego, nie wyrządzając mu żadnej szkody. Wprawiło to wszystkich w zdumienie, i mówili między sobą: «Cóż to za słowo, że z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą». I wieść o Nim rozchodziła się wszędzie po okolicy.

 

W dzisiejszym fragmencie Ewangelii dwukrotnie spotykamy się ze zdumieniem tych, którzy towarzyszyli Jezusowi i słuchali Jego nauki. Zdumiewała ich zapewne sama treść nauczania, ale nade wszystko wyjątkowa moc, z jaką Jezus przemawiał. Mocno czuli, że On nie tylko naucza, nie tylko przekazuje zdobytą wiedzę, ale przede wszystkim dzieli się wyjątkowym doświadczeniem.

Za nauczaniem Jezusa stał bowiem ogrom autorytetu, który wypływał z tego, co opętany oddał słowami »Święty Boga«. Sam Jezus wyjaśnił to w innym miejscu, mówiąc: „Moja nauka nie jest moja, lecz Tego, który mnie posłał” (J 7,16). Wtedy słuchacze, w tym również przeciwnicy Jezusa, byli zdumieni Jego nauczaniem, do tego stopnia, że zaniechali pojmania Go (por. J 4,44-49).

Im więcej w nas będzie świętości życia, Bożej mądrości, łaski oraz mocy płynącej z życia sakramentalnego i rozważania Bożego Słowa, tym bardziej zło i przeciwnicy Boga i Kościoła będą bezradni, nawet gdyby krzyczeli wniebogłosy. 

Módlmy się za młodych chrześcijan, aby nowy rok katechetyczny i formacyjny pomnożył i pogłębił w nich dary Ducha Świętego i pragnienie życia wiarą.