Zdziwienie

Wtorek, XXVIII Tydzień Zwykły, rok I, Łk 11,37-41

 Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza? Raczej dajcie to, co jest wewnątrz, na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste.

    Jałmużna z naszego czasu, naszych zdolności i talentów, z naszego serca... Czy kiedykolwiek tak właśnie spojrzeliśmy na to, co posiadamy?
    Jałmużna to danie drugiemu człowiekowi tego, czego mu brakuje. Optymalną sytuacją byłaby taka, kiedy ten, kto potrzebuje, podchodzi do nas jak do owocującego drzewa i zrywa ten owoc, który właśnie potrzebuje. Od razu przypomina mi się św. brat Albert, który mówił, byśmy byli jak chleb, z którego każdy może urwać kęs...
    Jezus mówi o jałmużnie wnętrza, bo wie, że każdy z nas ma czym się podzielić. W tych słowach słychać echo  biblijnego stwierdzenia, że to właśnie jałmużna gładzi grzech, można powiedzieć, że jest lekarstwem na grzechy. Dlatego właśnie Jezus tak jednoznacznie zwraca uwagę na znaczenie jałmużny, tego bezinteresownego daru z siebie. Czyni to tym bardziej, iż podobnie jak faryzeusz wielu z nas dziwi się różnym brakom zewnętrznej strony naszych działań i zbytnio akcentuje ich wagę. Czy jednak nie byłoby ewangelicziej zadziwić się łatwością ludzkiego dzielenia się tym, co się posiada, tym bardziej, że ciągle brakuje takiej postawy nie tylko od święta, ale tak na co dzień?
    Może to właśnie ten czas, by zacząć zadziwiać innych, siebie i Boga?

Fot. sxc.hu