Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, nie poszarpały was samych. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków. Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!».

 

Oto złota reguła dotycząca moralności relacji między ludźmi. W takiej czy innej formie pojawiała się już wcześniej, również w innych religiach. Tyle że tam bardziej była znana jej negatywna forma: "Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe". 

Jezus natomiast zachęca do bardziej twórczego życia. Samo unikanie zła to jeszcze nie wyżyny chrześcijaństwa. On sam przeszedł przez życie, dobrze czyniąc (por. Dz 10,38), wykorzystując do tego każdą okazję. Nie musiał, tak jak my, robić żadnych postanowień, bo czynienie dobra było dla Niego czymś całkowicie naturalnym. I do takiego stylu życia nas teraz zaprasza. 

Samo robienie postanowień, czego złego nie będę robić, czego będę unikał – choć w pewnych okolicznościach ważne i pomocne – może prowadzić do bierności, wręcz straty czasu i ciągłego napięcia. Czynić dobro to pozytywna i twórcza postawa, dająca radość życia nam i naszym bliźnim.